Chyba każdemu z nas z upływem czasu (i tłuczonego szkła) dekompletują się zestawy kieliszków. Czasami pozostaje nam jeden czy dwa. Podać gościom nie za bardzo wypada, a wyrzucić szkoda. Warto wtedy wykorzystać takie kieliszki jako szklane świeczniki, które w fajny sposób udekorują nasz stół. W zależności od tego jakie (szersze lub węższe) mamy kieliszki, dobieramy do tego odpowiednie świeczki. W jednych uroczo będą wyglądały małe tealighty, w innych długie wysmukłe świeczki.
U mnie też znalazły się takie kieliszki. Ja jednak nie byłabym sobą gdybym trochę przy nich nie pomajstrowała. Tak powstały trzy różne świeczniki, które zarówno w zestawie jak i osobno wyglądają ciekawie.
Pierwszy z nich został pomalowany przy użyciu farby do szablonów malarskich oraz ozdobiony samoprzylepnymi półperełkami i dżetami.

Drugi został ozdobiony motywem kwiatowym zrobionym z użyciem farb witrażowych.

Ostatni kieliszek został ozdobiony techniką mieszaną. Kontury serduszek zostały wykonane przy pomocy srebrnej farby konturowej do witraży, natomiast wypełnienie serduszek zostało zrobione z przezroczystego kleju brokatowego. W rzeczywistości prezentuje się o wiele ładniej niż na fotkach.

A tak prezentuje się cały komplet.

